Przepraszam Was, ze nic się nie odzywałam, choć miałam to zrobić będąc w domu, ale kompletnie nie miałam czasu... W sobotę wybrałam się z rodzicami do Zielonej Góry, byliśmy w kinie na "Igrzyskach Śmierci", cały dzień tam spędziliśmy. Pod wieczór pojechaliśmy na spóźnione Barbórki do mojej ukochanej ciociuni :) A całą noc spędziłam w pracy. W niedziele odsypiałam i spędzałam czas z rodzicami i ukochanym, a w poniedziałek o 4:41 wracałam do Wrocławia. Więc widzicie, że doba ma dla mnie za mało godzin :D
Teraz w weekend wybieram się do chłopaka do Poznania, a za tydzień powrót do domu na całe 3 tygodnie :D Już nie mogę się doczekać :) Muszę przeżyć jeszcze tylko Kolokwium z Algebry, Grafiki i Geomatyki i mogę cieszyć się nadchodzącymi świętami :)
Poniżej przygotowałam dla Was mikołajkową spóźnioną stylizację z sukienką od chłopaka, zakolanówkami i ulubionymi sandałkami w okresie letnim. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)
Pokazuję Wam też moje skromne zakupki z Ikea oraz Wishlist z www.persunmall.com
Mam nadzieję, że spodoba Wam się taki dłuższy post :)
Zapraszam do oglądania zdjęć :*
Buziaki dla mojego wspaniałego narzeczonego :* Statyw to nie to samo co zdjęcia z Tobą :)
dress - tally weijl
overknee socks - reserved
wedges - nv (Sklep w Irlandii)
Moje zakupki I prezent od Mikołaja (pościel w reniferki) :)
Moja Wishlist :)
Trzymajcie się :*
Do następnego :)


