czwartek, 25 sierpnia 2011

Orange in Ireland :)

Hej Kochani :)Za 5 dni o tej porze bede juz w domku w Polsce. Nawet nie wiecie jak bardzo nie chce stad wyjezdzac :( Tu jest cudownie.! Choc pogoda moglaby byc mniej zmienna xD Uwielbiam to miejsce i tych ludzi :)
Dzisiaj mam dla Was outfit z pomaranczowa bluzka, ktora juz byla, czarna spodniczka i balerinami :D Mam nadzieje, ze sie Wam spodoba :)
Nadal nie moge dodawac komentarzy :( Mam nadzieje, ze jak bede w domu to juz bedzie ok. A polskich znakow nie mam dlatego, ze nie potrafie ich wlaczyc w angielskim laptopie xD
Postaram sie jeszcze dodac jeden wpis bedac jeszcze tutaj, ale nic nie obiecuje. Oczywiscie jak wroce do domu to pojawi sie recenzja Szamponu z Synesis, nadrobie Wasze wpisy, poodpisuje na komentarze. :*
Teraz juz uciekam i zostawiam Was z moim dosc skromnym zestawem :]
Trzymajcie sie :*





top - h&m %
skirt - h&m
swimsuit - h&m
belt - new yorker
ballerina - primark
glasses - diverse
bracelets - h&m

I jedno zdjecie z serii "W czasie deszczu dzieci sie nudza" :D
 
Buziaki :*
Wasza P.

środa, 17 sierpnia 2011

Holiday part 2 :)

Hej :)
Nadal nie moge dodawac komentarzy :( Wyskakuje mi ze nie mam do tego uprawnien.! A wczesniej jakos normalnie dodawalam... Nie wiem o co chodzi... Wiec odpowiem na Wasze komentarze dopiero 30 sierpnia, za co Was ogromnie przepraszam :*
A dzisiaj mam dla Was reszte zdjec z Dzwirzyna i Szczecina. A w nastepnej notce outfit, zakupy i krotka relacja z Irlandii. Krotka, bo w jeszcze nastepnej notce bedzie dluga relacja :D
Takze trzymajcie sie Kochani i mam nadzieje, ze ktos jeszcze tu zaglada :*
Uwielbiam Was.! :*
I jeszcze raz przepraszam.









Buziaki :*
Wasza P.

środa, 10 sierpnia 2011

Holiday :)

Hej :)
Pisze do Was od siostry z Irlandii. Wlasnie wczoraj przylecialam :) Moj pierwszy lot. Masakra. Nigdy go nie zapomne. Przezycie bylo mega. Moge to polubic :D
Przepraszam ze nie bylo notki, ale bylam na biwaku, a pozniej nad morzem i tak jakos nie mialam kiedy napisac. A teraz bede miala duzo czasu to bede non stop.
Dzisiaj mam dla Was kilka zdjec z nad morza. A juz wkrotce pokaze wiecej zdjec z nad morza i Szczecina oraz moje zakupy :D





Nawet nie wiecie jak sie za Wami stesknilam. Postaram sie nadrobic moje zaleglosci, ale nic nie obiecuje :)
Pamietajcie, ze Was uwielbiam :*
Bye <3
PS Nie mam polskich znakow wiec prosze nie zwracajcie na to uwagi :)
PS2 Przepraszam Was ale cos mam z laptopem i nie moge dodawac komentarzy :( Postaram sie to naprawic jak najszybciej. Obiecuje ze gdy tylko to naprawie to poodpisuje na wasze komentarze. Jeszcze raz Was przepraszam :(

czwartek, 28 lipca 2011

The Make Up Blogger Award & Black :)

Hej Wam :)
Na początku chciałam podziękować xpauux za otagowanie mnie w nowej zabawie The Make Up Blogger Award. Bardzo Ci dziękuję :* :)

A teraz zasady:
1.Napisz kto przyznał Ci nagrodę.
2.Napisz 7 makijażowych faktów o sobie.
3.Przekaż nagrodę 15 następnym blogerkom.

7 makijażowych faktów :
* Zaczęłam się malować w 3 klasie gimnazjum. Wtedy to był tylko tusz i błyszczyk :)
* Nie umiem robić kreski ani kredką, ani eyelinerem. Nigdy mi to nie wychodzi.
* Nie używam żadnych podkładów, bo nie lubi tego moja cera. Czasami używam mus z Essence i antybakteryjny puder z Synergeny.
* Nie mam dużo kosmetyków. Kupuję je tylko wtedy kiedy naprawdę dużo dobrych opinii o nich przeczytam. 
* Zazwyczaj nie wydaję na kosmetyki dużo pieniędzy. Raz na jakiś czas kupię jakiś drogi kosmetyk, ale tylko wtedy jeśli wiem, że on będzie mi służył, a nie leżał w szafce.
* Maluję się tylko, jeśli gdzieś wychodzę. Zazwyczaj to nic szczególnego. Na większe wyjścia lubię się zabawić makijażem :)
* Chciałabym znaleźć idealny tusz, który perfekcyjnie poskromi moje rzęsy. No i oczywiście nauczyć się robić kreskę :) 

Nie przekazuję tagu konkretnym bloggerką. Jeśli chcecie wziąć udział to zapraszam :)

Z racji iż pogoda nie rozpieszcza i jest szaro, ponuro nawet mój zestaw taki jest. Czarne spodnie i marynarka typu boyfriend. Platformy,które są jedynymi w mojej szafie. Oraz biała koszulka z nadrukiem kobiety. Kolczyki to moje hand made a bransoletki już były. Prosty, zwykły trochę elegancki zestaw. Nic nadzwyczajnego. :) Choć muszę przyznać, że mam na tych zdjęciach długie nogi :D











pants - new yorker
t-shirt -  house
boyfriend jacket - mgj
heels - deichman
bracelet - h&m, diva
earrings - hand made
glasses - h&m

Chciałam Wam powiedzieć, że 29 jadę na biwak i wracam 31. Ustawię dla Was kilka notek automatycznych, ponieważ później 2 jadę nad morze, a 9 lecę do siostry i nie będę miała kiedy je dodawać :) Oczywiście jak będę u siostry to oczekujcie nowych postów i outfitów.  Już się nie mogę doczekać. To będzie mój pierwszy lot samolotem :D Trochę się boję, ale do odważnych świat należy.! :) 
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na e-maila lub w komentarzach, postaram się odpowiedzieć. :]
A tak w ogóle chcecie żebym założyła fan page? :)
Już nie długo będzie 100 obserwatorów i szykuję dla Was rozdanie, ale o tym kiedy indziej :D
To trzymajcie się kochani i pamiętajcie, że Was uwielbiam! :*
Wasza P.<3

czwartek, 21 lipca 2011

Recenzja Synesis part1 & Rozdanie & Fashion holes

Hej :)
Dzisiaj mam dla Was recenzję próbki Maski Miętowej, którą dostałam wraz z szamponem ziołowym od firmy SYNESIS. Gdy otrzymałam paczkę byłam mile zaskoczona. Produkty były bardzo ładnie zapakowane. Wszyscy już chyba wiedzą, że firma Synesis dba o swoich klientów i stara się by otwierając przesyłkę czuli się wyjątkowi. Ja się tak poczułam :) Kosmetyki przyszły wraz z ręcznie pisaną kartką, na której odwrocie znajdowała się informacja o firmie oraz produktach. No to teraz przejdę do konkretów.

Produkt : maska miętowa
Producent : Synesis - Szlachetne kosmetyki 
Opis ze strony producenta : Maska miętowa to produkt silnie odżywczy, nawilżający i łagodząco-kojący. Kosmetyk ma także działanie liftingujące i przeciwzapalne, a mikroelementy w nim zawarte korzystnie wpływają na odtruwanie skóry. Maska ma orzeźwiający, wyraźnie miętowy zapach oraz bardzo przyjemną, gęstą, kremową konsystencję. Skóra po zdjęciu Maski jest odżywiona, rozświetlona i zrelaksowana, a efekty widoczne natychmiast. Kosmetyk Synesis przeznaczony jest do intensywnego nawilżania wszystkich rodzajów skór. Dzięki regularnej aplikacji cera odzyskuje zdrowy blask. Maskę miętową można stosować także 1-2 razy w tygodniu zamiast kremu nocnego.
Skład : olejek miętowy, zieloną ziemię leczniczą (Grüne Heilerde), olej winogronowy, aloes, korę białej wierzby, olejek z jojoby, mech islandzki, witaminę E oraz babkę lancetowatą i olejek z pestek brzoskwini.
Moja opinia : Maska ma świetną konsystencję dzięki czemu bardzo dobrze się rozprowadza. Malutkie pudełeczko wystarczyło mi na 4 użycia, bo korzystałam z niej bardzo oszczędnie, co widać na zdjęciach. Po otworzeniu pudełeczka czuć cudowny, delikatny, miętowy zapach. Maska ma ciemnozieloną barwę, prawie szarą. Trzymałam ją około 15 minut. Po 3 minutach poczułam jak maska zastyga , co było przyjemne, w porównaniu z innymi maskami, które tworzą skorupę na naszej twarzy, a o dziwo ta nie. Maska chłodzi i nie podrażnia mojej alergicznej skóry. Po zmyciu zauważyłam, że moja cera stała się bardziej matowa i nawilżona. Poprawił się jej koloryt. Zaczerwienienia na mojej twarzy stały się mniejsze. Maska zamyka pory, skóra staje się bardziej napięta i zmniejsza się widoczność zmarszczek (w przypadku mojej mamy, bo testowała razem ze mną). Skóra jest odżywiona i pięknie pachnie. A samo stosowanie maski jest bardzo przyjemne i relaksujące.
Jedynym minusem dla mnie to jej cena. 74 zł za 50ml to dla mnie trochę dużo. Jednak widząc efekty jakie daje to naprawdę warto w nią zainwestować :) Także polecam!
Bardzo dziękuję firmie Synesis za udostępnienie mi tych produktów. Jestem szczęśliwa, że mogłam podzielić się z Wami moją opinią. Już niedługo recenzja szamponu ziołowego, który nadal testuję :) A Was zapraszam na oficjalną stronę firmy Synesis <klik>.



Czas na outfit :) Dzisiaj pokazuje Wam krótką koszulkę, którą dopadłam na wyprzedażach w h&m w kolorze, który od razu pokochałam. Jest ona w małe dziurki, dzięki czemu jest bardzo oryginalna. Postawiłam na wygodę, dlatego ubrałam do niej beżowe spodenki i baleriny :D Mam nadzieję, że się Wam podoba.
Time for the outfit:) Today shows you a short shirt, which caught on sale at h & m I love her color. It is a small hole, so it is very original. I put on convenience, so I dressed her beige pants and ballerina: D I hope you like it is. 








 shorts - cropp
shirt - h&m %
belt - new yorker
ballerina - no name
feather earrings - bijou brigitte
bracelets - diva, DiY

Na koniec chciałam tylko powiedzieć, że biorę udział w rozdaniu u http://pure-morning123.blogspot.com/
Trzymajcie się :*
Do następnego.
PS Jeśli macie jakieś pytania to piszcie. Z chęcią na nie odpowiem :)
Take care: *
To the next.
PS If you have any questions please write. With a desire to I answer:)