Co tam u Was słychać? U mnie wszystko nareszcie się układa. Uśmiech w końcu gości na mojej twarzy i mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Teraz mam więcej czasu i zacznę regularne blogowanie, bo wiem, że to także sprawia, że czuję się spełniona. Nowy rok nie zaczął się za ciekawie, ale teraz już wiem, że będzie jednym z najlepszych. Mam nadzieję, że plany, które sobie założyłam spełnię i wkrótce się nimi z Wami podzielę. Jesteście ich ciekawi? :) Okej, okej już nie będę przedłużać i przejdę do konkretnej notki :)
Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma zaległymi outfitami, ponieważ chciałabym już być na bieżąco. Pierwsza stylizacja to stylizacja wigilijna. Postawiłam na czerwoną sukienkę, wyraźny naszyjnik i botki. To moja pierwsza czerwona sukienka w szafie i myślałam, że będę się źle czuła w tym kolorze, ale muszę przyznać, że czułam się bardzo dobrze :)
Drugi outfit to stylizacja sylwestrowa. Długo szukałam takiej sukienki, aż wreszcie znalazłam na wyprzedażach w Berhsce. Jest niby z przodu bardzo prosta, zwykła, ale tył to już robi całą robotę :) Do tego moje ulubione rajstopy i najwygodniejsze szpilki jakie mam w swojej kolekcji.
Jak się Wam podobają obie stylizacje? :)
Buziaki. Do następnego :*
dress/sukienka - aewoman
necklace/naszyjnik - sammydress
boots/botki - cropp
dress/sukienka - bershka
heels/szpilki - deichmann