piątek, 20 marca 2020

#410 Yankee Candle - Driftwood

Cześć! :)
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją wosku Yankee Candle, tym razem będzie to wosk o zapachu Driftwood.
Producent pisze o nim tak:

"Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu wyrzuconych przez morze na piaszczystą plażę konarów drzewa, zaimpregnowanych morską solą i wysuszonych przez słońce."



Nie będę owijać w bawełnę i powiem prosto z mostu: To jest chyba najładniejszy zapach jaki kiedykolwiek miałam z Yankee Candle. Jeśli jesteście fankami wosku "Grey" z Kringle Candle to ten również Wam się spodoba. Gdybym zamawiała go online i przeczytała tylko opis, to pewnie bym go nie kupiła, ale zaryzykowałam i jestem ZAKOCHANA. Nie czuję w nim nut morskich, co jest ogromnym plusem. Tartaletka pachnie bardzo zmysłowo, męsko, jak perfumy Waszego lubego. Driftwood to również trochę słodki, ciepły i otulający wosk, idealny na jesienne wieczory, chociaż dla mnie nadaje się na każdy wieczór :) Nie jest duszący, przytłaczjący ani mdlący. Dla mnie to po prostu wosk idealny i na pewno kupię sobie duży słój. Jeśli lubicie takie męskie zapachy to zdecydowanie polecam! :)


Jeden taki wosk starcza mi zazwyczaj na 4-5 razy. Pewnie jesteście zdziwieni jak taki mały kawałeczek może wypełnić zapachem cały pokój i po co go rozdrabniać na tyle części skoro kosztuje tylko 9zł? Odpowiedź jest prosta. Nie lubię marnotrawstwa. Wiem, że ten mały kawałeczek będzie pachniał tak samo intensywnie jak cały wosk, no i oczywiście starczy mi na wiele razy i będę mogła się tym zapachem cieszyć jeszcze przez kilka dobrych dni :D
Ten wosk oraz mnóstwo innych zapachów znajdziecie na stronie Goodies.pl
Trzymajcie się, do następnego :*

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy komentarz. :) / Thank you for every comment. :)
Staram się na każdy odpowiedzieć pod postem, a za każdą obserwację odwdzięczyć się tym samym :)